Aktualności

Nie żyje Jerzy Łapiński (1940–2020)

Ze smutkiem żegnamy naszego kolegę Jerzego Łapińskiego, wybitnego aktora, związanego z Teatrem Narodowym od 1997 roku. Artysta zmarł 13 maja.

Przytaczamy wypowiedzi o JERZYM ŁAPIŃSKIM, które zostały zanotowane w czasie jubileuszu pięćdziesięciolecia pracy artystycznej aktora (2014):

Krystyna Janda: Skromny, życzliwy, czuły, dyskretny, cichy, zawsze gotowy do pracy, współpracy, wysłuchania, pomocy. Kochany – tak mówi o Nim młodzież aktorska. Kiedy wychodzi na scenę wzbudza poczucie wspólnoty z Nim i czułość. Jak sam mówi – każda rola jest darem losu – a najważniejsze to grać i pracować. Trudno znaleźć aktora, który denerwowałby się bardziej w kulisach, przed wyjściem na scenę. Spadkobierca i kontynuator najwspanialszych, najlepszych tradycji teatralnych i aktorskich. Mały – wielki człowiek.

Jan Englert: Jerzy Łapiński należał do gwiazd Teatru Wybrzeże, kiedy zdecydował się na zmianę drużyny i przeszedł do Teatru Narodowego. Warunki psychofizyczne determinują Jurka, co jest i wadą, i przywilejem. Reżyserzy cały czas chętnie go obsadzają, więc nie narzeka na brak pracy. Należy do rozpoznawalnych aktorów, ale Hamleta raczej nie zagra. A jednak w historii teatru polskiego Łapiński zostawił bardzo wyraźny ślad. Aktor klasy Łapińskiego w sposób fantastyczny wpisuje się w zespół. Teatr stanowi treść jego życia, to w nim się spełnia. Nigdy w nim nie zawiódł, nigdy nie przyczynił się do żadnego konfliktu.

Kazimierz Kutz:  Niewielkiego tego artystę nazywamy w środowisku „Łapką”. Łapka nie ma w ogóle „parcia na szkło”, zna swoje miejsce i jest pozbawiony kompleksów. Szlachetną, zawodową postawę łączy z wielkim człowieczeństwem. Niepozorny i czysty, Łapka jest  bardzo skupiony na swojej pracy. Zdobył bardzo wysoką pozycję w Teatrze Wybrzeże, gdzie pracował przez trzydzieści lat. Z Gdańska ściągnął go do Teatru Narodowego w Warszawie dyrektor Jerzy Grzegorzewski. Łapka ze swoim charakterystycznym wyglądem szybko stał się ważnym elementem jego teatru. Dzisiaj Łapka wciąż jest aktorem potrzebnym. O ile uboższy byłby teatr bez Niego…

Jerzy Radziwiłowicz (Trivelin), Jerzy Łapiński (Frontin) w „Umowie, czyli łajdaku ukaranym” Pierre’a de Marivaux w reżyserii Jacques’a Lassalle’a. Premiera w Teatrze Narodowym 5 marca 2009. Fot. Robert Jaworski

JERZY ŁAPIŃSKI był absolwentem łódzkiej PWSFTViT (1963). W latach (1968–1997) należał do zespołu Teatru Wybrzeże w Gdańsku. Od 1997 roku aktor Teatru Narodowego.

Na narodowej scenie zagrał w przedstawieniach Tadeusza Bradeckiego (Jan Potocki w Saragossie wg Potockiego, 1998); Kazimierza Dejmka (Miles primus w Dialogus de Passione, 1998); Jerzego Grzegorzewskiego (Aktor w Nocy listopadowej Wyspiańskiego, 1997, 2000; Biskup Pandulf w Ślubie Gombrowicza, 1998; Dyrektor oper w Halce Spinozie Grzegorzewskiego, 1998; Jukli w Sędziach Wyspiańskiego, 1999; Proboszcz w Operetce Gombrowicza, 2000; Ksiądz w Weselu Wyspiańskiego, od 2001; Spój w Śnie nocy letniej Shakespeare’a, 2001; Sebastian w Morzu i zwierciadle Audena, 2002); Jana Englerta (Oront w Szkole żon Molière’a, 2000; Orgon w Dożywociu Fredry, 2001); Kazimierza Kutza (Pan z Przedziałkiem w Kartotece, 1999; Sitko w Na czworakach Różewicza, 2001); Zbigniewa Zamachowskiego  (Ajschylos w Żabach Arystofanesa, 2002);  Stanisława Różewicza (Cyryl w Starej kobiecie wysiaduje Różewicza, 2007); Piotra Cieplaka (role w Opowiadaniach dla dzieci wg Singera, 2007; Milczeniu o Hiobie, 2013; Królowej Śniegu Andersena; 2015 oraz w przedstawieniu Soplicowo – owocilpos. Suplement Cieplaka, 2016); Wojciecha Malajkata (Ivan Curry w Wędrowcu McPhersona, 2008); Jacques’a Lassalle’a (Frontin w Umowie, czyli Łajdaku ukaranym Marivaux, 2009; Złotnik w Lorenzacciu Musseta, 2011), Mai Kleczewskiej (Siostra zakonna w Marat/Sade Weissa, 2009); Artura Tyszkiewicza (Skierka w Balladynie Słowackiego, 2009; Dziadek w Białym małżeństwie Różewicza, 2015); Jerzego Jarockiego (Teolog w Sprawie wg Samuela Zborowskiego Słowackiego, 2011); Agnieszki Glińskiej (Profesor w Pożegnaniach wg Dygata, 2012); Marcina Przybylskiego (role w Fortepianie pijanym Waitsa, 2014).

Od długiego czasu chorował. Ostatnią premierą aktora w Teatrze Narodowym było przedstawienie Leny Frankiewicz Jak być kochaną wg Kazimierza Brandysa (2019). W kwietniu 2020 roku, w ramach cyklu online „POECI POLSCY #kulturabezbarier” nagrał wiersz Cypriana Kamila Norwida Słuchacz.

Na zdjęciach; od góry:
- Teresa Budzisz-Krzyżanowska (Don Belial de Gehenna) i Jerzy Łapiński (Jan) w Saragossie wg Jana Potockiego w reżyserii Tadeusza Bradeckiego. Premiera w Teatrze Narodowym 28 lutego 1998. Fot. Wojciech Plewiński / Archiwum Artystyczne Teatru Narodowego
- Jerzy Radziwiłowicz (Trivelin), Jerzy Łapiński (Frontin) w Umowie, czyli Łajdaku ukaranym Pierre’a de Marivaux w reżyserii Jacques’a Lassalle’a. Premiera w Teatrze Narodowym 5 marca 2009. Fot. Robert Jaworski / Archiwum Artystyczne Teatru Narodowego

Galeria:

Korzystając z serwisu internetowego Teatru Narodowego akceptujesz zasady Polityki prywatności oraz wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Plik cookie możesz zablokować za pomocą opcji dostępnych w przeglądarce internetowej. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookie, kliknij tutaj