Aktualności

10. rocznica śmierci Zbigniewa Zapasiewicza



14 lipca mija dziesiąta rocznica śmierci Zbigniewa Zapasiewicza (1934–2009), reżysera, pedagoga, jednego z najwybitniejszych aktorów polskiego teatru powojennego.

Na zdjęciu: Zbigniew Zapasiewicz w roli Henrika w Żarze Christophera Hamptona na podstawie powieści Sándora Máraiego w reżyserii Edwarda Wojtaszka. Prapremiera polska w Teatrze Narodowym 4 października 2007.
Fot. Stefan Okołowicz / Archiwum Artystyczne Teatru Narodowego


Zbigniew Zapasiewicz związał całe swoje życie zawodowe z Warszawą i scenami stołecznymi. W Teatrze Narodowym występował gościnnie.
W 2005 roku zagrał Leona w Kosmosie według Witolda Gombrowicza w adaptacji i reżyserii Jerzego Jarockiego. „Rola wirtuozerska, pełna znakomicie dopracowanych szczegółów, rozmaitych gier z publicznością, gęsto utkanych znaków”. „Leon jest kabotynem, lecz jest to kabotynizm zrodzony z rozpaczy, nadmiaru myśli, które trzeba ukrywać. Gdzieś kołaczą ślady zamordowanej przed laty wrażliwości, z którą nie było co zrobić”* – pisała Beata Guczalska.






Na zdjęciu: centralnie – Zbigniew Zapasiewicz w roli Leona oraz Marcin Hycnar (Fuks), Marta Chodorowska (Jadeczka), Robert Jarociński (Tolo), Małgorzata Kożuchowska (Lena), Kamilla Baar (Lulusia), Oskar Hamerski (Witold) w Kosmosie Witolda Gombrowicza w reżyserii Jerzego Jarockiego.
Premiera w Teatrze Narodowym 16 października 2005.
Fot. Stefan Okołowicz / Archiwum Artystyczne Teatru Narodowego

W 2007 roku Zapasiewicz zagrał w Teatrze Narodowym Henrika w polskiej prapremierze Żaru Christophera Hamptona według Sándora Máraiego (reż. Edward Wojtaszek). Tę rolę opisywał Jacek Wakar: „W Żarze najwięcej zależy od Henrika. Mniejsza o kilometry tekstu, bo rola olbrzymia. Istotniejsze jest to, co między słowami. Zbigniew Zapasiewicz rozumie to doskonale. Jego bohater to emocje, które nie mogą znaleźć ujścia. Wielki monolog mówiony na niemal jednym oddechu, bez miejsc na pauzy, zaczerpnięcie tchu. Inny aktor być może dałby się ponieść pokusie gwiazdorskiego popisu, ale nie Zapasiewicz. On wie, że liczą się zatrzymane w pół gesty, ciche raniące frazy. W takim ujęciu Henrik, który odmawia wiarołomcy rozgrzeszenia, sam jest skazany na pustkę do końca. Dlatego w finale zastyga w fotelu z zamkniętymi oczami. Wybitna, dojmująca rola”**.

Kolejnej roli w Teatrze Narodowym nie zdążył już zagrać. Zmarł w czasie, kiedy trwały próby do Tanga Sławomira Mrożka w reżyserii Jarockiego; w przedstawieniu przygotowywał rolę Eugeniusza. Po nagłej śmierci Zbigniewa Zapasiewicza Kosmos i Żar przedwcześnie zeszły z afisza.

*Beata Guczalska, „Życie sztuką, a sztuka życiem”. „Błądzenie” i „Kosmos” w Teatrze Narodowym. „Teatr Narodowy. Kronika Sezony 2003 > 2004 > 2005 > 2006”, Warszawa 2007
**Jacek Wakar, Ludzie ze spiżu, „Dziennik” „Kultura” 2007, nr 239









Na zdjęciu: Zbigniew Zapasiewicz w roli Henrika w Żarze Christophera Hamptona na podstawie powieści Sándora Máraiego w reżyserii Edwarda Wojtaszka.
Prapremiera polska w Teatrze Narodowym 4 października 2007.
Fot. Stefan Okołowicz / Archiwum Artystyczne Teatru Narodowego

Korzystając z serwisu internetowego Teatru Narodowego akceptujesz zasady Polityki prywatności oraz wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Plik cookie możesz zablokować za pomocą opcji dostępnych w przeglądarce internetowej. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookie, kliknij tutaj