Aktualności

Sonata jesienna. Motywy główne

Grzegorz Wiśniewski przygotował teatralną wersję scenariusza filmowego Ingmara Bergmana. Premiera Sonaty jesiennej z Danutą Stenką w roli Charlotty odbyła się 10 października 2020 na scenie Studio.


Zdjęcie promocyjne Sonaty jesiennej; na zdjęciu: Danuta Stenka. Fot. Maciej Landsberg, koncepcja: Elipsy


Grzegorz Wiśniewski, biorąc na warsztat scenariusz Ingmara Bergmana do słynnego filmu z 1978 roku, zastanawia się, czy pytania zadawane przez legendarnego reżysera są wciąż aktualne i czy dzisiejsza wrażliwość koresponduje z zagadnieniami poruszanymi przez jednego z najważniejszych twórców kina XX wieku.

Światowej sławy pianistka Charlotta Andergast po siedmiu latach nieobecności przyjeżdża do córki, która wraz z mężem pastorem mieszka na norweskiej prowincji. Zdarzenia rozgrywające się w ich skromnym domu stają się pretekstem do pokazania podskórnego, wewnętrznego nurtu emocji bohaterów. Intymny dramat rodzinny służy jednocześnie do poruszenia tematów podstawowych dla kondycji człowieka – kwestii związanych z życiowym i artystycznym spełnieniem, ludzkimi więzami, uczuciami, wreszcie przemijaniem. 

Psychodrama splata się tu z muzyką, która stanowiła dla Bergmana źródło potężnej inspiracji, sprawiała, że zarówno struktura kompozycji jego filmów, jak i ich psychologiczna intensywność nabierały głębi. Charlotta mówi: „To boli tak samo jak u Bartóka, w sonacie, w drugiej części. A!!! Brałam te takty absolutnie za szybko, oczywiście”. Gdy córka Charlotty gra na pianinie drugie preludium a-moll Chopina, jej niedoskonałe wykonanie staje się mocnym katalizatorem odczuć.

„[Bergman] Uważał bowiem – pisze o twórczości reżysera Tadeusz Szczepański w tekście Muzyka Bergmana – że najbliższe pokrewieństwo estetyczne łączy film z muzyką, a nie – wbrew pozorom, jak się powszechnie uważa – z literaturą. Obie te sztuki, jak przekonywał, bezpośrednio trafiają do emocji odbiorcy, są irracjonalnym środkiem międzyludzkiej komunikacji, funkcjonują na zasadzie asocjacyjnej. Ich utwory mają też podobną konstrukcję motywiczną, złożoną z motywów głównych i pobocznych. Obie mają też rytmiczną strukturę i dynamiczny przepływ – z jednej strony dźwięków, z drugiej obrazów i dźwięków. Wreszcie obie zdolne są do wyrażania tego, co jest niewyrażalne: Kiedy słuchasz którejś z ostatnich symfonii Mozarta (…) to nagle otwiera się strop na coś, co przekracza ograniczenia ludzkiej istoty. (…) Robić film to próbować otworzyć ten strop – tak, abyśmy mogli oddychać*”.

Danuta Stenka (Charlotta), Jan Englert (Wiktor), Zuzanna Saporznikow (Ewa). Fot. Krzysztof Bieliński

W zrealizowanym na scenie Studio przedstawieniu w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego scenografię, kostiumy i światło przygotował Mirek Kaczmarek, muzykę skomponowała Agnieszka Stulgińska. W roli Charlotty oglądamy Danutę Stenkę, Ewę gra Zuzanna Saporznikow, Wiktora – Jan Englert.



*Tadeusz Szczepański, Muzyka Bergmana (tekst zamieszczony w programie do przedstawienia)

Sonata jesienna Ingmara Bergmana w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego | premiera 10 października 2020 na scenie Studio

Strona przedstawienia Sonata jesienna→

Korzystając z serwisu internetowego Teatru Narodowego akceptujesz zasady Polityki prywatności oraz wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Plik cookie możesz zablokować za pomocą opcji dostępnych w przeglądarce internetowej. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookie, kliknij tutaj