Aktualności

MARIA STUART – wybór recenzji po premierze

Przedstawiamy recenzje i opinie krytyków oraz teatralnych blogerów po premierze Marii Stuart Friedricha Schillera w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego.

Na pierwszym i drugim planie: Danuta Stenka (Elżbieta), Karol Pocheć (Mortimer), Wiktoria Gorodeckaja (Maria Stuart). Fot. Krzysztof Bieliński
Na pierwszym i drugim planie: Danuta Stenka (Elżbieta), Karol Pocheć (Mortimer), Wiktoria Gorodeckaja (Maria Stuart) w Marii Stuart Friedricha Schillera w reż. Grzegorza Wiśniewskiego. Fot. Krzysztof Bieliński

„Maria Stuart Wiśniewskiego spełnia obietnicę, jaką powinien dawać narodowy teatr: najlepsze teksty w ciekawych inscenizacjach i z doskonałym aktorstwem” – pisze Jakub Panek w Wp.pl Czytaj więcej

„[...] zły chochlik jakoś mi podszeptuje, że to przedstawienie jest, owszem, o Elżbiecie i o Marii, ale w równej mierze o otaczających je mężczyznach, trochę tak, jakby królowe były lustrem, w którym odbijają się męskie twarze i nie zawsze w to lustro mogą spojrzeć bez jakiegoś wstydu czy nawet obrzydzenia. No, może z wyjątkiem hrabiego Talbota. […] Na TAKIE właśnie spektakle się czeka” – podkreśla Rafał Turowski na swoim blogu. Czytaj więcej

„Tekst Schillera wystawiany był na polskich scenach już wielokrotnie – zauważa Mateusz Michalski na swoim instagramowym koncie „na.sztuki”. – W najnowszej adaptacji Grzegorz Wiśniewski postanowił obedrzeć go z czysto historycznego wydźwięku (akcja dzieje się niby w XVI-wiecznej Anglii, niby współcześnie) i uczynił z niego prawdziwy thriller polityczny. Te zakulisowe potyczki królowych i ich świty ogląda się na skraju fotela. Istna Gra o tron”. Czytaj więcej

„Opowieść na podstawie dramatu Friedricha Schillera o ludzkich namiętnościach wplecionych w bezwzględną machinę historii i intryg. To klasyka idealnie ubrana w formę współczesnego teatru, z szacunkiem do autora, tekstu, myśli w nim zawartej. Myśli jako formy odczuwania. Efektowny, ale nie efekciarski. Odważny, ale nie bełkotliwy w środkach wyrazu. Mocny, ale nie opresyjny. Dokładny. Uzasadniony. Wspaniałe są kostiumy, światło, scenografia, świat wykreowany przez Mirka Kaczmarka. A Wiśniewski udowadnia, że po inscenizacji Fedry, Sonaty jesiennej i Marii Stuart jest obecnie najbardziej misternym rzemieślnikiem teatru. Teatru, który tym razem jest popisem wspaniałego zespołu Narodowego” – pisze Jacek Górecki na swoim instagramowym koncie. Czytaj więcej

„Najnowsza premiera Wiśniewskiego grana jest ze znakomitą scenografią Mirka Kaczmarka, który dużą scenę – jej lewą część i obniżony szczyt – zabudował stylizacją betonowych murów, surowych jak jaskinia lub schron. Dominujących, a jednocześnie lekkich. To idealna oprawa pojedynku kobiet – królowych: Marii Stuart z Elżbietą I oraz ich dworaków. De facto drapieżnych zwierząt w ludzkiej skórze” – odnotowuje Jacek Cieślak w „Rzeczpospolitej”. Czytaj więcej

O kreacjach aktorskich:

Danuta Stenka (Elżbieta). Fot. Krzysztof Bieliński
Danuta Stenka (Elżbieta) w Marii Stuart Friedricha Schillera w reż. Grzegorza Wiśniewskiego. Fot. Krzysztof Bieliński. 

„Aktorstwo w tym przedstawieniu stawia inne stołeczne sceny w sytuacji rzekłbym kłopotliwej. Niepodobna cośkolwiek tu już ulepszyć, czy przekroczyć jeszcze jakąś artystyczną granicę. Spotkanie obu władczyń (do którego notabene nigdy nie doszło) jest po prostu majstersztykiem, o finale nawet nie wspominając, choć pomysł nań wydaje się prosty, to jednak trzeba być Danutą Stenką, żeby… No właśnie, żeby TAK zagrać silną przecież kobietę, która najbardziej na świecie boi się nie spisku tej drugiej, czy rewolucji, ale – odrzucenia.

Mamy przejmującą rolę Wiktorii Gorodeckiej, która z zuchwałą pewnością zwaną Talentem, bez cienia wahania prowadzi Marię między świadomością zbliżającego się szafotu a – tak wielką chęcią życia (jabłko i papieros – kurczę, właśnie o to chodzi w teatrze…), a wyprowadzanie Marii na śmierć jest w swojej prostocie jedną z najmocniejszych scen, jakie widziałem w teatrze.

W cieniu obu władczyń, a może – jak ten chochlik podpowiada – wcale nie w cieniu – mamy mężczyzn, i opowieść o sile ich namiętności, o odpowiedzialności, patriotyzmie (sic), pasji, nienawiści i – o szaleństwie, szczególnie hrabiego Dudleya i Barona Cecila – to wspaniała rola Mateusza Rusina i – nomen omen – wręcz obłędna Przemysława Stippy” – zaznacza Rafał Turowski na swoim blogu. Czytaj więcej

„Ostatnie parę minut Stenka-Elżbieta wodzi niemo wzrokiem po widowni, czyli po świecie, na którym będzie dalej żyć. A widzowie siedzą jak zaczarowani. W teatrze mamy różne rodzaje ciszy. Ta jest ciszą pełną fascynacji. Aktorka panuje nad wszystkimi obecnymi. A potem nagle wykonuje jakiś drobny gest, i też jak pod wpływem czarów wszyscy wiedzą, że to koniec przedstawienia. Zrywają się brawa, słychać nawet okrzyki. Rzadko kiedy można zobaczyć przykład takiej aktorskiej władzy. To niesamowite! […] Jej charyzma, elastyczność, lekkość w malowaniu sylwetki władczyni jest po prostu imponująca. Nawet w przywoływanych przeze mnie majtkach, nawet pokładając się na stole, Elżbieta jest fascynującą, mieniącą się wieloma barwami, silną kobietą. […] Wiktoria Gorodeckaja gra Marię, postać bardziej ulepioną z jednej bryły, choć też nie całkiem – bo jednak z ofiary zmienia się na kilka chwil w drapieżnika. No i jako załamany, cierpiący człowiek ma wstrząsające momenty. A ich pojedynek na słowa i gesty, ugroteskowiony, przerysowany z woli reżysera, jest kawałkiem żywego, potężnego teatru. Dla takich scen teatr istnieje. […] I Stenka, i Gorodeckaja grają kobiety współczesne nie tracąc jednak ani przez chwilę historycznego wymiaru. To, nie zawaham się napisać, prawdziwie wielkie aktorstwo. 

Ale też znajdują wybornych partnerów. Trudno nie patrzyć z fascynacją na popisy mistrza żelaznych państwowych konieczności skarbnika Burleigha, kiedy gra go Przemysław Stippa. Gra człowieka przywdziewającego gorset sługi, a jednak miotanego namiętnościami. I tylko zastanawiamy się, czy zmuszając swój delikatny piękny głos do chamskiego wrzasku Burleigh Stippy kieruje się premedytacją czy popada w szaleństwo władzy. W obu wariantach aktor przykuwa uwagę do swojej postaci konkurując nawet ze Stenką.

Kontrapunktem dla niego jest Talbot, w wykonaniu Jarosława Gajewskiego, człowiek namiętny w moralizowaniu, przełamujący dworski stereotyp, który przypomina Maria opowiadająca o dostojnikach, co nauczyli się reguł gry o przetrwanie. Piękna to rola, bo naładowana patosem, a jednak naturalna i bardzo ludzka.

Mateusz Rusin w roli wieloletniego ulubieńca Elżbiety Roberta Dudleya hrabiego Leicestera nie boi się szarży, zabawy swoją postacią. To najbardziej komiczny, można by rzec groteskowy uczestnik tej historii, a przecież w jego gorączkowym kluczeniu (długo nie wiemy do czego zmierza) jest rys tragicznego szaleństwa. Wybornie narysowana figura aż do finału, kiedy zmuszony zostaje do udziału w obrzydliwej procedurze egzekucji. I samą mową ciała opowiada o swoim bolesnym pogubieniu.

[Karol Pocheć] specjalizuje się w rolach mrocznych, odrobinę dzikich. Taki jest i tutaj, a kiedy molestuje swoją miłość, czyli Marię, naprawdę przeraża. Wiśniewski skonstruował z jego udziałem scenę na pograniczu dobrego smaku (fanatyk modlący się pod figurą z tatuażem I.N.R.I. na plecach). Cóż stąd jednak, skoro Pocheć złagodził jej wydźwięk wielobarwnym aktorstwem nie zapominając o tym, że można swego bohatera pogrążać i równocześnie bronić” – pisze Piotr Zaremba w „Polska Times”. Czytaj więcej

Przemysław Stippa (Wilhelm Cecil), Danuta Stenka (Elżbieta), Mateusz Rusin (Robert Dudley), Marcin Przybylski (Hrabia Aubespine), Jarosław Gajewski (Georg Talbot). Fot. Krzysztof Bieliński
Przemysław Stippa (Wilhelm Cecil), Danuta Stenka (Elżbieta), Mateusz Rusin (Robert Dudley), Marcin Przybylski (Hrabia Aubespine), Jarosław Gajewski (Georg Talbot) w Marii Stuart Friedricha Schillera w reż. Grzegorza Wiśniewskiego. Fot. Krzysztof Bieliński. 

„Na tle niezłej obsady (z męskich ról szczególnie udana kreacja Przemysława Stippy) wyróżnia się Danuta Stenka. Aktorka swoją grą w nowym przedstawieniu Wiśniewskiego niczego nie udowadnia, ona po prostu zmywa wszelkie wątpliwości dotyczącego kunsztu jej warsztatu. […] Gra porywająco tworząc przepyszną kreację” – podkreśla Jakub Panek w Wp.pl Czytaj więcej

„Zwycięstwo Elżbiety z Marią Stuart ma prawo być odbierane jako zaskakujące, ponieważ wedle historii zarówno uroda, jak i młodszy wiek działały na męskich bohaterów Fryderyka Schillera z korzyścią dla Szkotki. Jednak Danuta Stenka w kolejnej swojej kreacji potrafi wyposażyć Angielkę nie tylko w atuty politycznej siły, ale i atrakcyjności pod każdym innym względem. Dodaje też do manifestu przemocy argument kobiety samotnej, oszukiwanej przez zalotników, która musi bronić się przed spiskami” – pisze Jacek Cieślak w „Rzeczpospolitej”. Czytaj więcej

„Centralne miejsce przy królewskim stole zawsze zajmuje Elżbieta, po jej prawej stronie hrabia Leicester (Mateusz Rusin), po lewej wielki skarbnik Wilhelm Cecil, baron Burleigh (Przemysław Stippa), natomiast sekretarz stanu Davison (Paweł Brzeszcz) kręci się jako służący, jak się wkrótce okaże, uzależniony od Cecila. Na królewskim dworze zjawiają się Georg Talbot (Jarosław Gajewski), zarządzający zamkiem w Sheffield, gdzie więziona była Maria Stuart, Mortimer, zamieszany w przygotowywany spisek, jak też francuski poseł (Marcin Przybylski), próbujący namówić królową do uwolnienia Marii. Cała ta dworska menażeria to pełnokrwiste, silnie zindywidualizowane postacie, co podkreślają także interesujące kostiumy Kaczmarka, będące nawiązaniem do współczesności. Najważniejsza jest jednak królowa Elżbieta, znakomicie grana przez Danutę Stenkę. Jej monarchini, choć musi odgrywać osobę mocną, zdecydowaną i władczą – już na wstępie nakazuje, by przy niej nie mówić o słabości kobiet – jak się okazuje jest pełna sprzeczności, niepewna, niepanująca nad namiętnościami, a decyzję o ścięciu szkockiej rywalki zostawia w rękach służalczego sekretarza stanu. Celnie oddaje to założony na wierzch, na męski strój – marynarkę i spodnie, rozcięte z przodu, by odsłaniać kobiece kolana – gorset, dość mocno sznurujący i trzymający w ryzach nie tylko ciało, ale też prawdziwe emocje i wewnętrzne rozdarcie Elżbiety. […] Gorodeckaja – od spokojnej, zdystansowanej próby porozumienia się z kuzynką, do pełnej nienawiści wykrzyczanej przez Marię Stuart wściekłości – tworzy postać walczącą do końca o swe życie. […] Karol Pocheć zagrał Mortimera, wykorzystując rozległą skalę swych aktorskich możliwości – od zrównoważonego, chłodnego gracza chcącego uwolnić Marię, poprzez cynicznego poplecznika Elżbiety, po maniakalnego wręcz szaleńca, przeistaczającego się w Jezusa. Także każda z pozostałych dramatis personae jest kreacją wartą wspomnienia. Dudley, hrabia Leicester Marcina Rusina, to luzak i cynik świetnie radzący sobie w dworskich konfrontacjach i przebiegle kluczący między dwiema królowymi. Komicznie wygląda w przykrótkiej kurteczce z kołnierzykiem z misia i takiego, tragikomicznego, świetnie gra. Cecil, baron Burleigh Przemysława Stippy, to swoista kreatura. Aktor tworzy portret serdecznego, ciepłego przyjaciela Elżbiety, który, gdy coś jest nie po jego myśli, przeistacza się nagle w bezwzględnego okrutnika dążącego do celu po trupach. Świetne kreacją tworzą Wiesław Cichy, strażnik Marii, czy francuski poseł – Marcin Przybylski. Talbot, hrabia Shrewsbury w interpretacji Jarosława Gajewskiego jest człowiekiem prawym i sprawiedliwym, postacią prostolinijną i przejrzystą. Wszelkimi sposobami – spokojną argumentacją i krzykiem – stara się przekonać królową, jak wielkim błędem będzie podpisanie przez nią wyroku na Marię Stuart” – pisze Marzena Kuraś w Teatrologia.pl Czytaj więcej

„Nie od dziś wiadomo, że Maria Stuart daje pole do aktorskiego popisu swoim głównym bohaterkom. Tak też jest w tym przypadku, bo o ile pomysł przeniesienia akcji do współczesności może nie wszystkich przekonać (mnie się podoba, gdyż nadaje on tekstowi nowego kontekstu), o tyle z aktorstwem polemizować nikt już nie powinien. Wiktoria Gorodeckaja (Maria), a przede wszystkim Danuta Stenka (Elżbieta) stworzyły kreacje wybitne. Królowe w ich interpretacji to kobiety silne, niepozbawione namiętności, ale też pozwalające sobie na poczucie lęku. Gdy w ostatniej scenie Stenka przez kilka minut stoi w zupełnej ciszy na środku sceny, wykonując jedynie drobne gesty, widownia jest zahipnotyzowana. Taki popis aktorski w tak udanym spektaklu po prostu trzeba zobaczyć” – odnotowuje Mateusz Michalski na swoim instagramowym koncie „na.sztuki”. Czytaj więcej

„Ciało Marii Stuart, a właściwie ciało Wiktorii Gorodeckiej jest nieujarzmione, otwarte, piękne i egzystencjalne. Próbuje się wyzwolić z siebie, ale tylko próbuje. Jej ciało to podmiot, nie podporządkowany, odrzucający określone ramy formy konwencji, nie poddany znaczeniu słowa, na poziomie metaforycznym i ikonicznym. Nie daje się wcisnąć w kompozycję i grę formalną, którą oferuje mu… teatr Elżbiety - królowej Anglii (Danuta Stenka). 

[...] Z pewnością nie jestem jedyny, który podziwia aktorstwo Wiktorii Gorodeckiej. To przedstawienie to swoiste continuum, a tym samym dopełnienie jest dotychczasowej wspaniałej aktywności scenicznej. Jej postaci, do tej pory, w postdramatyczny sposób przezwyciężały dominację semantyki nad cielesnością. Nigdy nie ukrywała (i tak było tym razem) ciała pod maską roli. Zawsze (czasami nawet brutalnie) łączyła bezpośrednią zmysłowość z poszukiwaniem transcendencji oraz pożądanie życia ze spotkaniem śmierci” – pisze Zbyszek Dramat na swoim profilu na Facebooku. Czytaj więcej

Danuta Stenka (Elżbieta), Wiktoria Gorodeckaja (Maria Stuart). Fot. Krzysztof Bieliński
Danuta Stenka (Elżbieta), Wiktoria Gorodeckaja (Maria Stuart w Marii Stuart Friedricha Schillera w reż. Grzegorza Wiśniewskiego. Fot. Krzysztof Bieliński. 

„I nie ma tu słabej roli, szelestu, nieprawdy, błądzenia, półśrodków. Przejmująca jest Wiktoria Gorodeckaja, która brawurowo wypada w scenie z jabłkiem i papierosem, w której spotyka się namiętność i chęć do życia ze strachem przed śmiercią. Barwni są też panowie, ale jeszcze wyżej wspina się Danuta Stenka. To jest coś więcej, niż wybitna rola. To jest coś więcej, niż aktorstwo. Stenka tworzy kreację na miarę dzieła sztuki. Koronkowa robota. To tak jakby zestawić piękne i nawet wartościowe obrazy, znanych i uznanych malarzy, a pośród nich ustawić freski Michała Anioła z Kaplicy Sykstyńskiej. Precyzja i uzasadnienie każdego elementu, symbolu. Świadomość, konsekwencja, odwaga, inteligencja. Jej Elżbieta I jest monumentalna, diaboliczna, zabójcza, ale i pociągająca, podniecająca, ohydna i mała jak dziewczynka, której odebrano zabawki. Jest wypełniona pod skórą brudną krwią, dreszczem, strachem przed odrzuceniem, suspensem, który coraz bardziej zagęszcza spektakl. Tu spryt miesza się z obłędem. Władza zabija człowieczeństwo. Etyka zmiażdżona przez ciężar korony. Grzech zaślepiony jej blaskiem. Aktualne nie tylko dziś, zawsze. Wielki triumf nad publicznością. A na wstrząsający finał, w którym Stenka trzyma publiczność w garści czeka się w teatrze latami, a może i jeszcze dłużej” – notuje Jacek Górecki na Instagramie. Czytaj więcej




  • INNE ROZKOSZE – spektakle odwołane

    Teatr Narodowy | Scena przy Wierzbowej im. Jerzego Grzegorzewskiego. Fot. Marta Ankiersztejn

    Z przykrością informujemy, że z powodu choroby w zespole aktorskim spektakle Innych rozkoszy w dniach 28, 29 i 30 października zostały odwołane.

  • Repertuar listopadowy

    Cezary Kosiński (Faust), Hanna Wojtóściszyn (Małgorzata) w FAUŚCIE Johanna Wolfganga Goethego w reż. Wojciecha Farugi. Fot. Marta Ankiersztejn

    Premiera Słodkiego ptaka młodości Tennessee Williamsa w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej. A ponadto Faust, Czekając na Godota i wiele innych tytułów. 

  • Repertuar październikowy

    Na pierwszym planie: Anna Grycewicz (Wita) w TERMOPILACH POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Marta Ankiersztejn

    Oresteja wg scenariusza i w reżyserii Luka Percevala! Premiera 10 października. Wśród tytułów – Termopile polskie, Moralność pani Dulskiej i Zaćmienie w dwóch aktach.

  • ORESTEJA – wybór pierwszych popremierowych recenzji

    Scena zbiorowa. Fot. Mariia Shulga

    Przedstawiamy wybór pierwszych popremierowych recenzji Orestei wg scenariusza i w reżyserii Luka Percevala.

  • Klaudia Gębska z nagrodą główną Festiwalu „m-Teatr”!

    Zuzanna Saporznikow (Agnieszka), Patrycja Soliman (Padawanka), Kinga Ilgner (Magda), Anna Lobedan (Kasandra), Aleksandra Justa (Rebecca), Edyta Olszówka (Kamila) w MĘŻCZYŹNI OBJAŚNIAJĄ MI ŚWIAT Rebekki Solnit w reż. Klaudii Gębskiej. Fot. Karolina Jóźwiak

    Klaudia Gębska za reżyserię spektaklu Mężczyźni objaśniają mi świat Rebekki Solnit, wg scenariusza Mariusza Gołosza otrzymała główną nagrodę 16. Festiwalu Koszalińskie Konfrontacje Młodych „m-Teatr”!

  • Repertuar grudniowy

    Centralnie: Beata Fudalej (Ruth Berlau) w SKÓRZE WĘŻA autorstwa i w reż. Artura Urbańskiego. Fot. Krzysztof Bieliński

    Premiera 451° Fahrenheita wg Raya Bradbury’ego w reżyserii Jana Klaty! Wśród tytułów: Skóra węża. Bilety na 451° Fahrenheita dostępne będą wkrótce.

  • TEATR DLA SENIORÓW I STUDENTÓW

    Karol Pocheć (Książę Józef), Danuta Stenka (Katarzyna) w TERMOPILACH POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Karolina Jóźwiak

    Wśród propozycji – Termopile polskie. Na jeden dokument uprawniający do zniżki przysługują dwa bilety w cenach promocyjnych. Zapraszamy!

  • ORESTEJA z Honorowym Patronatem Ambasady Belgii

    ORESTEJA wg scenariusza i w reżyserii Luka Percevala, grafika: Mat Kubaj / Archiwum Artystyczne Teatru Narodowego

    Ambasada Belgii objęła honorowym patronatem premierę ORESTEI wg scenariusza i w reżyserii Luka Percevala, jednego z najważniejszych europejskich twórców teatralnych. 

  • Co się dzieje w naszych umysłach i sercach?

    Hanna Wojtóściszyn (Ifigenia), Danuta Stenka (Hekuba) w ORESTEI wg scenariusza i w reż. Luka Percevala. Fot. Mariia Shulga

    Luk Perceval przygotował spektakl Oresteja według własnego scenariusza na motywach trylogii Ajschylosa. Premiera odbyła się 10 października. 

  • Jan Klata z Nagrodą im. Cypriana Kamila Norwida!

    TERMOPILE POLSKIE – próby: Jan Klata (reżyser). Fot. Marta Ankiersztejn

    Jan Klata został uhonorowany Nagrodą im. Cypriana Kamila Norwida za reżyserię, adaptację i opracowanie muzyczne spektaklu Termopile polskie Tadeusza Micińskiego.

  • Vouchery do Teatru Narodowego

    Voucher do Teatru Narodowego. Fot. Marta Ankiersztejn

    Długoterminowe vouchery do Teatru Narodowego to wyjątkowy podarunek. Są dostępne online oraz w kasach Teatru. 

  • Rezydencja artystyczno-badawcza w TN

    Mykyta Poliakov. Fot. Imra Tzariowa

    Już jesienią swoją rezydencję artystyczno-badawczą w Teatrze Narodowym odbędzie Mykyta Poliakov, ukraiński reżyser teatralny i dyrygent. 

  • Z ogromnym smutkiem żegnamy Jana Frycza

    Jan Frycz, aktor Teatru Narodowego. Fot. Marta Ankiersztejn

    Jan Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 roku. Był jednym z najwybitniejszych polskich aktorów.

  • Podsumowanie sezonu 2025/2026

    Scena zbiorowa, na pierwszym planie: Jerzy Radziwiłowicz (Król) w TERMOPILACH POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Karolina Jóźwiak

    Zakończyliśmy pierwszy sezon pod dyrekcją Jana Klaty. Przygotowaliśmy 5 premier, zagraliśmy 417 przedstawień, a odwiedziło nas 87 567 widzek i widzów. Dziękujemy za ten wspólny czas!

     

  • MORALNOŚĆ PANI DULSKIEJ – popremierowe recenzje

    Hanna Wojtóściszyn (Hanka), Kamil Mrożek (Zbyszko Dulski), Małgorzata Kożuchowska (Pani Dulska). Fot. Tobiasz Papuczys

    „Anna Augustynowicz odczytała Moralność pani Dulskiej wprost fantastycznie”, „wybitna jest Małgorzata Kożuchowska w roli tytułowej” – przedstawiamy wybór popremierowych recenzji. 

  • Za fasadą | premiera MORALNOŚCI PANI DULSKIEJ

    Michalina Łabacz (Mela Dulska), Małgorzata Kożuchowska (Pani Dulska) w MORALNOŚCI PANI DULSKIEJ Gabrieli Zapolskiej w reż. Anny Augustynowicz. Fot. Tobiasz Papuczys

    Koncert hipokryzji i pozorów – co kryje się za fasadą? Moralność pani Dulskiej Gabrieli Zapolskiej w reżyserii Anny Augustynowicz, z Małgorzatą Kożuchowską w roli tytułowej.  

  • Rozmowa z Anną Augustynowicz

    MORALNOŚĆ PANI DULSKIEJ – próby: Anna Augustynowicz – reżyserka. Fot. Marta Ankiersztejn

    „Salon państwa Dulskich jest kryjówką, ale także ringiem" – mówi Anna Augustynowicz, reżyserka Moralności pani Dulskiej Gabrieli Zapolskiej.

  • „KLASA TN. Pierwszy dzwonek” – finał 5. edycji!

    Zakończyliśmy tegoroczną, 5. edycję projektu edukacyjnego „KLASA TN. Pierwszy dzwonek” z udziałem uczennic i uczniów warszawskiej Szkoły Podstawowej nr 211. 

  • „KLASA TN. Drugi dzwonek” – finał 5. edycji!

    Za nami finał 5. edycji projektu „KLASA TN. Drugi dzwonek”! 10 czerwca odbyły się pokazy warsztatowe XLIX LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Johanna Wolfganga Goethego.

  • PROWADŹ SWÓJ PŁUG... – wybór recenzji

    Jacek Mikołajczak (Wielka Stopa), Mirosław Konarowski (Prezes), Dominika Kluźniak (Janina Duszejko), Piotr Grabowski (Komendant) w spektaklu PROWADŹ SWÓJ PŁUG PRZEZ KOŚCI UMARŁYCH Olgi Tokarczuk w reż. Ewy Platt. Fot. Przemysław Jendroska

    Recenzje po premierze: „Spektakl gęsty od emocji i wizualnych metafor”, „postać Duszejki w kreacji Dominiki Kluźniak tchnie autentyzmem”, „świetny spektakl Ewy Platt”.

  • Wystawieni na strzał. Rozmowa z Ewą Platt

    PROWADŹ SWÓJ PŁUG PRZEZ KOŚCI UMARŁYCH Olgi Tokarczuk – próba: Ewa Platt (reżyseria). Fot. Marta Ankiersztejn

    Ewa Platt inscenizuje Prowadź swój pług... Olgi Tokarczuk. „Duszejko nie chce popaść w szaleństwo tego świata – mówi o głównej bohaterce reżyserka. – A jest to świat, którym rządzi wieczne polowanie”.

  • Świat, którym rządzi wieczne polowanie

    Dominika Kluźniak (Janina Duszejko) w spektaklu PROWADŹ SWÓJ PŁUG PRZEZ KOŚCI UMARŁYCH Olgi Tokarczuk w reż. Ewy Platt. Fot. Przemysław Jendroska

    Prowadź swój pług przez kości umarłych na podstawie powieści Olgi Tokarczuk w reżyserii Ewy Platt. Premiera odbyła się 25 kwietnia na dużej scenie Teatru.

  • MĘŻCZYŹNI OBJAŚNIAJĄ MI ŚWIAT – wybór recenzji

    Aleksandra Justa (Rebecca) w MĘŻCZYŹNI OBJAŚNIAJĄ MI ŚWIAT Rebekki Solnit w reż. Klaudii Gębskiej. Fot. Karolina Jóźwiak

    „Doskonale mapuje drogę, jaką przebyło samo pojęcie mansplainingu”, „świetnie balansuje między humorem a powagą” – przedstawiamy wybór popremierowych recenzji. 

  • Jesteś wolna, ważna, potrzebna

    Klaudia Gębska, reżyserka MĘŻCZYŹNI OBJAŚNIAJĄ MI ŚWIAT Rebekki Solnit. Fot. Marta Ankiersztejn

    „Chcemy odzyskać to słowo – feminizm, chcemy, by niosło ze sobą równość, empatię, zrozumienie” – mówi Klaudia Gębska, reżyserka spektaklu Mężczyźni objaśniają mi świat Rebekki Solnit.

  • Słowa mają moc

    Zuzanna Saporznikow (Agnieszka), Patrycja Soliman (Padawanka), Kinga Ilgner (Magda), Anna Lobedan (Kasandra), Aleksandra Justa (Rebecca), Edyta Olszówka (Kamila) w MĘŻCZYŹNI OBJAŚNIAJĄ MI ŚWIAT Rebekki Solnit w reż. Klaudii Gębskiej. Fot. Karolina Jóźwiak

    „Słowa mają moc” – pisze Rebecca Solnit. Twórcy spektaklu Mężczyźni objaśniają mi świat zastanawiają się, jak nazywać rzeczywistość i jak wyznaczać granice.

  • DZIADY – 10 lat od premiery

    Paulina Szostak (Anioł), Grzegorz Małecki (Gustaw-Konrad), Paulina Korthals (Anioł) w DZIADACH Adama Mickiewicza w reż. Eimuntasa Nekrošiusa. Fot. Krzysztof Bieliński

    Na 250-lecie Teatru Narodowego Eimuntas Nekrošius, litewski poeta sceny, wystawił Dziady. Zapraszamy do obejrzenia materiału wideo o tym niezwykłym przedstawieniu.

  • FAUST zza kulis

    FAUST Goethego w reż. Wojciecha Farugi zza kulis: scena zbiorowa. Fot. Marta Ankiersztejn

    Faust z innej perspektywy! Zaglądamy za kulisy przedstawienia w reżyserii Wojciecha Farugi. Zdjęcia Marty Ankiersztejn – świadectwo chwili. 

  • NIEWYCZERPANY ŻART – wybór recenzji po premierze

    Paweł Brzeszcz (Gangster), Robert Czerwiński (Don Gately), Hubert Woliński (Gangster) w NIEWYCZERPANYM ŻARCIE Davida Fostera Wallace’a w reż. Kamila Białaszka. Fot. Karolina Jóźwiak

    „Spektakl wydaje się trafiać ze swoim szaleństwem w sedno współczesności”, „Wszystkie kreacje aktorskie są imponujące” – przedstawiamy wybór popremierowych recenzji.

  • Algorytm. Rozmowa z Kamilem Białaszkiem

    NIEWYCZERPANY ŻART – próby: Kamil Białaszek (reżyser). Fot. Marta Ankiersztejn

    „To opowieść o ambicji, która przeradza się w rodzaj uzależnienia. Szukamy czegoś, co nas odetnie od bodźców. Jedną z tych rzeczy jest algorytm” – mówi reżyser Niewyczerpanego żartu.

  • Z ogromnym smutkiem żegnamy Piotra Cieplaka

    Piotr Cieplak. Fot. Marta Ankiersztejn

    Odszedł nasz Przyjaciel i Mistrz – Piotr Cieplak. Składamy najszczersze kondolencje Rodzinie, Bliskim oraz wszystkim, dla których Jego sztuka była drogowskazem.


  • TERMOPILE POLSKIE – wybór popremierowych recenzji

    Karol Pocheć (Książę Józef), Paweł Paprocki (Dąbrowski), Anna Grycewicz (Wita), Cezary Kosiński (Kościuszko) w TERMOPILACH POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Karolina Jóźwiak

    „Termopile polskie są spektaklem niebezpiecznie współczesnym”, „Jan Klata swoją dyrekcję otwiera spektakularnie” – wybór recenzji po premierze.

  • TERMOPILE POLSKIE z innej perspektywy

    TERMOPILE POLSKIE Tadeusza Micińskiego w reżyserii Jana Klaty | fotografia zza kulis: Anna Grycewicz (Wita). Fot. Marta Ankiersztejn

    Przygotowania, scena widziana zza kulis, spojrzenie z innej perspektywy – przedstawiamy zdjęcia zza kulis Termopil polskich autorstwa Marty Ankiersztejn.   

  • Bartłomiej Kiełbowicz | KRAJ(OBRAZ)WOJNY

    KRAJ(OBRAZ)WOJNY | wystawa Bartłomieja Kiełbowicza towarzysząca premierze TERMOPIL POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Marta Ankiersztejn

    Towarzysząca spektaklowi Termopile polskie w reżyserii Jana Klaty wystawa/interwencja Bartłomieja Kiełbowicza to opowieść o współczesności zdeterminowanej przez historię.

  • Przeklęty los | premiera TERMOPIL POLSKICH

    Scena zbiorowa, centralnie: Karol Pocheć (Książę Józef) w TERMOPILACH POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Karolina Jóźwiak

    Przeklęty los naszej części Europy, pytania o narodową wspólnotę – premiera Termopil polskich Tadeusza Micińskiego w reżyserii Jana Klaty 22 listopada z okazji 260-lecia Teatru Narodowego.

  • 260 lat Teatru Narodowego!

    PORTRET WOJCIECHA BOGUSŁAWSKIEGO, Józef Reichan, 1798 (domena publiczna)

    260 lat temu, 19 listopada 1765 roku, zespół polskich aktorów dał premierę Natrętów Józefa Bielawskiego pod kierunkiem autora. 

  • DZIADY zza kulis

    Anna Grycewicz (Dusza), Grzegorz Małecki (Gustaw-Konrad) w DZIADACH Adama Mickiewicza w reż. Eimuntasa Nekrošiusa. Fot. Marta Ankiersztejn

    Intrygujący świat Dziadów Eimuntasa Nekrošiusa w obiektywie Marty Ankiersztejn. Przedstawienie litewskiego mistrza teatru do dzisiaj pozostaje w naszym repertuarze. 

  • Wspominamy Jerzego Grzegorzewskiego

    JERZY GRZEGORZEWSKI – WSPOMNIENIE | kadr z materiału wideo

    Wspominamy jednego z najoryginalniejszych inscenizatorów polskiej sceny. 9 kwietnia przypada 20. rocznica śmierci Jerzego Grzegorzewskiego. Zachęcamy do obejrzenia materiału wideo.

  • Trzytomowa publikacja o Jerzym Grzegorzewskim

    Wieczór promocyjny trzytomowego wydawnictwa poświęconego Jerzemu Grzegorzewskiemu | Teatr Narodowy, Scena przy Wierzbowej, 29 stycznia 2024. Fot. Marta Ankiersztejn

    Składają się na nią – wielokrotnie nagradzana To. Biografia Jerzego Grzegorzewskiego Maryli Zielińskiej oraz album fotograficzny Jerzy Grzegorzewski 1939–2005 pod red. Janusza Górskiego.

  • Spektakle Teatru Narodowego online

    Marcin Hycnar (Fuks), Robert Jarociński (Tolo), Małgorzata Kożuchowska (Lena), Zbigniew Zapasiewicz (Leon), Kamilla Baar (Lulusia), Oskar Hamerski (Witold) w KOSMOSIE Witolda Gombrowicza w reżyserii Jerzego Jarockiego. Fot. Stefan Okołowicz

    Wśród telewizyjnych wersji spektakli dostępnych online: Sędziowie w reż. Jerzego Grzegorzewskiego, Kosmos i Miłość na Krymie w reż. Jerzego Jarockiego, Śluby panieńskie w reż. Jana Englerta.

  • SZTUKA ROZMOWY. Podcast Teatru Narodowego

    Podcast Teatru Narodowego SZTUKA ROZMOWY

    Jak buduje się artystyczne relacje? Rozmowy z aktorkami i aktorami Teatru Narodowego. Zapraszamy do słuchania!

  • WYKŁADY OTWARTE Teatru Narodowego online (audio)

     Tomasz Sapryk (Grabarz), Mateusz Rusin (Józef Leon Girtak), Jerzy Radziwiłowicz (Pułkownik Manfred hr. Giers) w BEZIMIENNYM DZIELE Stanisława Ignacego Witkiewicza w reżyserii Jana Englerta. Premiera w Teatrze Narodowym 2 marca 2013. Fot. Andrzej Wencel

    Wykłady Teatru Narodowego online dotyczące badań nad twórczością wielkich osobowości polskiej kultury.