Aktualności

Recenzje po premierze „Czekając na Godota”

Recenzenci i teatralni blogerzy dzielą się swoimi opiniami o spektaklu Czekając na Godota→ Samuela Becketta w reżyserii Piotra Cieplaka.

Jerzy Radziwiłowicz (Vladimir), Mariusz Benoit (Estragon). Fot. Marta Ankiersztejn
Jerzy Radziwiłowicz (Vladimir), Mariusz Benoit (Estragon) w Czekając na Godota Samuela Becketta w reżyserii Piotra Cieplaka. Fot. Marta Ankiersztejn 

„Minimalistyczna inscenizacja Piotra Cieplaka, trzymająca się litery i sensu tekstu, trochę z konieczności, bo teatr musiał zobowiązać się do tego w umowie a trochę z wyboru, bo takie ograniczenie okazało się zbawiennym wędzidłem, otworzyła szansę głębinowego badania dzieła. Okazało się, że choć niby wszystko wiadomo, wciąż można w nim znaleźć tajemnice i wyzwania, które otwierają prawdziwe morze skojarzeń. Na tym polega jego siła, ale i wyzwanie, przed którym stają aktorzy tworzący na małej Scenie Studio Teatru Narodowego niezrównany kwartet” – pisze Tomasz Miłkowski w „Przeglądzie”. Czytaj więcej→

Piotr Cieplak wiernie podąża za dramatem, czerpiąc z tradycji teatru absurdu. Pokazuje, że mimo upływu siedemdziesięciu lat od pierwszego wystawienia, rozwoju technologii, rewolucji, wojen, przemian – człowiek pozostaje w tym samym miejscu: na kamieniu przy drodze, czekając. Tak jak wtedy i dziś, im więcej dowiadujemy się o sobie, tym wiemy mniej. Spektakl wydaje się nie dawać żadnej nadziei. Jednak naiwna obecność Didiego i Gogo dla siebie nawzajem zyskuje sens. Jeśli nie potrafimy z prostotą podać drugiemu marchewki, opowiedzieć żartu, czy przykryć marznącego marynarką, na nic się zdadzą wielkie i wzniosłe idee. A czekanie jest dla nas szansą” – zauważa Ludwika Gołaszewska-Siwiak z Nowej Siły Krytycznej. Czytaj więcej→

Czekając na Godota w Teatrze Narodowym z mistrzowskim duetem Benoit-Radziwiłowicz pokazało, że Beckett stał się klasykiem. […] W ujęciu Piotra Cieplaka opowieść jest zdecydowanie bardziej refleksyjna niż groteskowa, a obaj bohaterowie grani przez Jerzego Radziwiłowicza i Mariusza Benoita (przekład Antoniego Libery) posługują się imionami Estragon i Vladimir, choć ma się wrażenie, że stanowią jedną postać: człowieka z wątpliwościami, marzeniami, planami, ale też owładniętego jakąś niemocą, jakąś beznadzieją. Przestali wierzyć, że w rzeczywistości, w której przyszło im żyć, mogą coś jeszcze zmienić i dlatego czekają na cud. Kiedy słyszą, że oczekiwany Godot nie nadchodzi, nie mobilizują się do czynu, lecz postanawiają dać mu kolejną szansę. Premiera zbiegła się z terminem wyborów parlamentarnych, a ich wynik sprawił, że ten wyczekiwany Godot jednak się pojawił. Pytanie tylko: dla Estragona czy Vladimira? I czy kiedyś rzeczywiście staną się jednością” –  zastanawia się Jan Bończa-Szabłowski w „Rzeczpospolitej”. Czytaj więcej→

„[…] w inscenizacyjnych rękach Piotra Cieplaka dzieło autora Końcówki wybrzmiało niespodziewanie prawdziwie w swej liryczności, współcześnie i aktualnie tragicznie, uniwersalnie w pojawiającej się śmieszności i wielowymiarowo w poetyckim sztafażu, do tego było wyjątkowo satysfakcjonujące w głębokim wypełnieniu rysunku aktorskiego. 
[…] Przedstawienie Cieplaka zdaje się być przemyślane w każdym dźwięku, w każdej słownej frazie, w każdym milczeniu, a jego muzyczność i melodyka są bardzo dokładnie zakomponowane w świadomości użytego gestu czy kroku.
[…] W równie stylistycznej harmonii zbudowana jest przestrzeń (scenografia i kostiumy: Andrzej Witkowski), która daje postaciom, ale widzowi również, oddech dla toczących się myśli o przetrwaniu, w wielkim, choć bezpłodnym  oczekiwaniu, wraz z kamieniem i drzewem, na odmianę biegu wydarzeń, kolei losu, koła fortuny czy zrządzeń opatrzności. Odkupiciel się nie pojawi, tylko wypływający zza drzewa księżyc, swoim bezdusznym blaskiem «obłaskawi» wszystkie przeżywane przez Vladimira i Estragona daremności, frustracje, lamenty, niepokoje i niespełnione nadzieje” – odnotowuje Wiesław Kowalski w „Teatr dla Wszystkich”. Czytaj więcej→



Bartłomiej Bobrowski (Lucky), Cezary Kosiński (Pozzo). Fot. Marta Ankiersztejn
Bartłomiej Bobrowski (Lucky), Cezary Kosiński (Pozzo) w Czekając na Godota Samuela Becketta w reżyserii Piotra Cieplaka. Fot. Marta Ankiersztejn 

„Inscenizacja Piotra Cieplaka wydała mi się pewnego rodzaju studium prokrastynacji, obłomowszczyzny, nieogarnięcia, strachu przed życiem, niechęci lub niemożności wzięcia za siebie odpowiedzialności; obrazem wyuczonej albo wrodzonej pasywności, które to cechy występują we wszystkich pokoleniach, nie tylko u rówieśników naszych Bohaterów, a nie wynikają przecież ze złej woli czy lenistwa, ale – z nadmiaru możliwości wyboru. Ponieważ czekanie jest zawsze bezpieczniejsze niż wybieranie, więc... czekają – bo tak im każe instynkt samozachowawczy; zauważmy, że – choć nadziei brak – to jednak się nie wieszają, a gałąź i sznur kusząco czekają. Godota więc nie ma, będzie – jak wiemy od Chłopca (fantastyczny Franciszek Krupowicz) – jutro, ale za to zjawiają się Pozzo z Luckym (Cezary Kosiński i Bartłomiej Bobrowski). Kim tak naprawdę są, skąd przyszli i dokąd odchodzą?
Czy ten tekst się zestarzał czy – jednak coś istotnego mówi nam o dzisiejszym świecie? Rezonuje czy nie rezonuje? O czym to przedstawienie jest? To wciąż awangarda, czy już klasyka? Dużo pytań, prawda?
Na przykład o ikoniczną beckettowską nudę, której tu nie sposób zaznać, bo obaj bohaterowie (świetne role Jerzego Radziwiłowicza i Mariusza Benoit) czekają na Godota z niesłychaną, niezwykle absorbującą intensywnością, wypowiadając wiele mało znaczących słów, miętosząc melonik, przegryzając marchewkę. Robiąc wszystko, by ukryć swoją bezradność, a może raczej – rozpacz” – pisze Rafał Turowski na swoim blogu. Czytaj więcej→

O kreacjach aktorskich:

Mariusz Benoit (Estragon), Jerzy Radziwiłowicz (Vladimir). Fot. Marta Ankiersztejn
Mariusz Benoit (Estragon), Jerzy Radziwiłowicz (Vladimir) Czekając na Godota Samuela Becketta w reżyserii Piotra Cieplaka. Fot. Marta Ankiersztejn 

Jerzy Radziwiłowicz i Mariusz Benoit są tak pochłaniający, tak wiarygodni w rolach Vladimira i Estragona, że pozwoliłam Im się porwać. Zanurzałam się bez reszty w ich świat, ich bolączki, utarczki, troskę i odepchnięcia i wołanie: <<Nie dotykaj mnie! Nie pytaj mnie o nic! Nie mów nic do mnie! Zostań ze mną!>>. Grają brawurowo – i piszę świadomie o nich razem, bo mimo że tak różni zarówno w zamyśle Beckettowskich postaci jak i kreacji, to przecież zrobili rzecz najważniejszą – są nierozerwalni, nie-osobni. Zagrali związek Didiego i Gogo najprawdziwiej, najdoskonalej: dotkliwie i śmiesznie jednocześnie. Boleśnie i dojmująco. Komicznie i tragicznie. Od pierwszej sceny po scenę ostatnią powtarza się myśl, w którą są uwikłani. W którą wszyscy jesteśmy uwikłani: <<Początek jest trudny. / Zacząć można od czegokolwiek. / Tak, ale trzeba się zdecydować>>. To ich zaczynanie z uporem, z niezłomnością i mimo wszystko jest w każdym ich geście, kroku, sposobie poruszania się, spojrzeniach. W wypowiadanych ze sceny słowach. Są piękni i hipnotyzujący. Oszczędność, ascetyczność dekoracji i kostiumów sprzyja temu, by treść trafiała najmocniej. Pozzo (Cezary Kosiński) i Lucky (Bartłomiej Bobrowski) to druga para nierozerwalnie połączona ze sobą, zespolona sposobem na życie. Sposobem, żeby przetrwać. Dziwny związek. Trudny i może nawet odpychający. Jedna postać czy dwie? Wewnętrzna dwoistość czy potrzeba bycia oprawcą i uciemiężonym? Pozzo i Lucky – podobnie jak Gogo i Didi – są całością. Nie byłoby jednego bez drugiego. Obaj wiarygodni. Obaj znakomici w geście i słowie. Bez naddatku” – zaznacza Maja Komorowska na swoim profilu na Facebooku. Czytaj więcej→

„Czy Piotr Cieplak zmienił coś w wymowie? Nie wydaje mi się. Możliwe, że osłabił nieco wrażenie clownady obecnej w niektórych inscenizacjach. Ale przecież humoru, abstrakcyjnego, ale jednak, jest tu sporo. Tak naprawdę fundamentalną decyzją była sama obsada. W niektórych przedstawieniach Gogo i Didi byli młodsi. Na podstawie samego tekstu powinni być w zasadzie starzy, ale już wspomniałem, że pojęcie czasu jest tu umowne. Jednak kiedy Mariusz Benoit jest Estragonem, a Jerzy Radziwiłowicz – Vladimirem, bezsens ludzkiego miotania się u progu niewiadomego staje się dodatkowo absurdem starzenia się.

Obaj grają wyśmienicie, na wielu tonach, pamiętając i o tym, że ci dwaj mają swoje indywidualne charaktery, nie są tylko syntetyczną parą, i o tym że dopiero ich groteskowe deformacje czynią ich prawdziwie ludzkimi. Statyczny, jakby przymulony, o niczym nie pamiętający, choć z przebłyskami przenikliwości, bohater Benoit i żwawszy, ruchliwszy, wciąż czegoś poszukujący Radziwiłowicz, to postaci z prawdziwie człowieczej tragikomedii. Pamiętają o tym nawet wtedy, gdy któryś z nich staje się odpychający ponad miarę. Jak to osiągają? Nie wiem, to też trudno opisać, tak jak tajemnicę pisarstwa Becketta.

To tajemnica aktorskiej charyzmy demonstrowanej tuż przed widownią, bo w sali Studio nie ma sceny, aktorzy są na wyciągnięcie ręki. Umiejętność budowania postaci z małych elementów, szczegółów, które jednak nagle zmieniają się w jakąś kosmiczną syntezę. Te postaci potężnieją, pozostając zarazem małe, może nawet marne, na pewno bezradne i kruche.

Ale to żadne zaskoczenie. Byłem może nawet bardziej zszokowany siłą oddziaływania drugiej pary. Pozzo Cezarego Kosińskiego to postać tak gruntownie odjechana, grana niby lekko komediowymi środkami, ale z jakimś złowrogim odcieniem. Kiedy Kosiński zniknął, wyczekiwałem jego powrotu. Bartłomiej Bobrowski, nieustannie odzierany z godności, fizycznie zdeformowany, a przecież też bardziej nas przerażający niż budzący współczucie Lucky, dopełniał tej mikroskopijnej panoramy. Osiągali to wszystko żonglując rekwizytami, czyli bagażem Pozza. A ja do dziś odczuwam dreszcz, gdy ich wspominam – pisze Piotr Zaremba w „Polska Times”. Czytaj więcej→

„Cieplak nie zapomina, że u Becketta równie istotne są komizm i śmieszność. Dlatego użyte wcześniej słowo dotkliwie wcale nie znaczy, że nurzamy się w samych ciemnościach, powadze czy czeluściach porażającego smutku. Ten z jednej strony tragiczny, ale i nie pozbawiony humoru aspekt podejmowanej przez Estragona i Vladimira gry bardzo dobrze podkreślają i kontrapunktują sceny z udziałem Cezarego Kosińskiego i Bartłomieja Bobrowskiego. Pozzo i Lucky, podobnie jak Chłopiec w interpretacji Franciszka Krupowicza, to postaci, które robią duże wrażenie. Nie mniejsze niż rola Jerzego Radziwiłowicza, który jako Vladimir wychodzi daleko poza schemat abstrakcyjnego włóczęgi, pogrążonego w wiecznej wędrówce. Równie skuteczny w wyrazie jest Mariusz Benoit, który w tej Beckettowskiej partyturze zachwyca precyzją wyczuwanego w punkt rytmu, tempa, pauzy, intonacji i napięcia. Najważniejsze jest jednak to, jak umiejętnie i wiarygodnie ci dwaj aktorzy potrafią na scenie być razem, bo rzeczywiście tworzą parę, która wydaje się być nieodłączna i nierozerwalna w swej odrębności” – podkreśla Wiesław Kowalski w „Teatr dla Wszystkich”. Czytaj więcej→.

Mariusz Benoit, Jerzy Radziwiłowicz, Cezary Kosiński, wiarygodni i autentyczni, z wypowiadanych słów wyciskają tyle, ile tylko wycisnąć można, zarażając czymś, co jest niemal rozpaczą, zaskakując tak, jak tekst, czytany, nie potrafi tego zrobić skutecznie. Bartłomiej Bobrowski jako Lucky, niewiele mówiący z woli Becketta, oddaje na scenie uczucia i emocje mimiką, podczas gdy w didaskaliach, prócz informacji <<Lucky płacze>>, nie znajdziemy wiele. Franciszek Krupowicz wciela się umiejętnie w postać tego, kim być powinien: onieśmielonego lub raczej przestraszonego wysłannika Godota (w ubraniu z <<naszych czasów>>, choć u Becketta w didaskaliach mowy i o tym nie ma, w związku z czym teorii można snuć bez liku: że temat w ten sposób staje się aktualny? Że historia rozwija się cały czas i do dziś trwa? Nie wiem, czy tak jest, i przyznaję się do tego bez wstydu, bo cokolwiek to znaczy, jeśli znaczy, jedno można stwierdzić z pewnością: Franciszek Krupowicz odgrywa swoją rolę bardzo dobrze, po mistrzowsku) – zaznacza Marta Kułaj w portalu „Teatrologia.info”. Czytaj więcej→

„Para włóczęgów, a tak naprawdę uciekinierów (to wiemy od samego Becketta, uciekającego podczas wojny z okupowanej Francji do strefy Vichy), obcych tutaj, zdezorientowanych i niepewnych swego losu, z coraz większym trudem rozpoznaje miejsca, sytuacje, przedmioty, a nawet siebie nawzajem. Estragon Mariusza Benoit, wciąż przebywający jak gdyby gdzie indziej, w stanie ustawicznego popłochu i umęczenia, próbuje nadal uciekać. Ale zamiast tego stapia się z otoczeniem, ze znakami natury, w niezrównany sposób naśladując szum wiatru. Vladimir Jerzego Radziwiłowicza najwyraźniej woli tkwić w miejscu, niż nadal wędrować, pamięta więcej i wciąż przypomina, że mają czekać na Godota. Ich rozstania i powitania, zapominane i nagle odkrywane rytuały rozpraszają pustkę i nudę, która trawi bezrobotnych trampów, chociaż wcale nie możemy być pewni, czy nie odgrywają przed nami dobrze przygotowanego przedstawienia. Co pewien czas przerywane jest przecież zejściami „na stronę" w dosłownym sensie.

Nudę rozprasza także pojawiająca się druga wędrująca para - to miejscowi, pan i jego tragarz, Pozzo i Lucky. Pozzo Cezarego Kosińskiego jest okrutnikiem i narcyzem, Lucky Bartłomieja Bobrowskiego jego sługą i ofiarą, masochistycznie oddanym, z uśpioną tylko potrzebą dominacji. Daje temu wyraz podczas brawurowego monologu, który wymusza posłuch.

Koło nawracających retrospekcji zamyka (a może otwiera) pojawiający się Chłopiec (Franciszek Krupowicz/ Oliwier Felczak), domniemany wysłannik pana Godota zapowiadający, że Godot dzisiaj nie przyjdzie, ale nazajutrz zjawi się na pewno. W tym kołowrocie resztek egzystencji kryje się mechanizm napędowy dramatu, który tak naprawdę nigdy się nie kończy, wciąż rozniecając w przegranych i zmęczonych bohaterach (a może i w widzach) iskierkę nadziei. Monumentalne dzieło” – podkreśla Tomasz Miłkowski w „Przeglądzie. Czytaj więcej→

 

  • Repertuar luty – kwiecień

    W lutym premiera Szekspirowskiego Króla Leara, w kwietniu premiera Gry snów Strindberga. Ponadto wśród wielu tytułów – Piknik pod Wiszącą Skałą.

  • TEATR DLA SENIORÓW I STUDENTÓW

    Bilety promocyjne dla seniorów i studentów w cenie od 30 do 50 zł – wiele propozycji od lutego do kwietnia. 

  • TARTUFFE – pożegnanie z tytułem

    Po niemal osiemnastu latach od premiery, w marcu pożegnamy spektakl Tartuffe albo Szalbierz Molière’a w reżyserii Jacques’a Lassalle’a. 

  • SONATA JESIENNA – 100 przedstawienie!

    Sonatę jesienną Ingmara Bergmana w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego 7 kwietnia pokażemy po raz setny.


  • FREDRO na Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych

    Fredrę. Rok Jubileuszowy w reżyserii Jana Englerta pokażemy 18 i 19 kwietnia na Międzynarodowym Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi.

  • Trzytomowa publikacja o Jerzym Grzegorzewskim

    To. Biografia Jerzego Grzegorzewskiego Maryli Zielińskiej oraz album Jerzy Grzegorzewski 1939–2005 pod red. Janusza Górskiego są już dostępne w księgarni internetowej.

  • DUSZYCZKA – wspomnienie

    30 stycznia 2024 mija 20 lat od premiery Duszyczki Różewicza w reżyserii Jerzego Grzegorzewskiego. Zapraszamy do obejrzenia filmowego zapisu wspomnień!

  • Vouchery do Teatru Narodowego

    Długoterminowe vouchery do Teatru Narodowego to doskonały podarunek. Są dostępne online oraz w kasach Teatru. 

  • KLASA TN – 3. edycja projektu edukacyjnego

    Spotkania z młodymi ludźmi sprawiają nam mnóstwo radości! Już po raz trzeci zgłębiamy tajniki teatru z uczennicami i uczniami warszawskich szkół.

     

  • SZTUKA ROZMOWY. Podcast Teatru Narodowego

    Jak buduje się artystyczne relacje? Rozmowy z aktorkami i aktorami Teatru Narodowego. Zapraszamy do słuchania!

  • Recenzje po premierze CZEKAJĄC NA GODOTA

    Recenzenci i teatralni blogerzy dzielą się swoimi opiniami o spektaklu Czekając na Godota Samuela Becketta w reżyserii Piotra Cieplaka.

  • CZEKAJĄC NA GODOTA – zwiastun

    Zwiastun Czekając na Godota Becketta w reżyserii Piotra Cieplaka. Premiera spektaklu odbyła się 9 grudnia na Scenie Studio.

  • Heroizm trwania | premiera CZEKAJĄC NA GODOTA

    Trwanie – uparte i heroiczne. Premiera Czekając na Godota Samuela Becketta w reżyserii Piotra Cieplaka odbyła się 9 grudnia na Scenie Studio. 

  • CZEKAJĄC NA GODOTA – zapowiedź

    Zapowiedź Czekając na Godota Samuela Becketta w reżyserii Piotra Cieplaka. Premiera przedstawienia odbyła się 9 grudnia na Scenie Studio.

  • Rozmowa z Piotrem Cieplakiem

    „Wszystko, co człowiek może zrobić – złorzecząc, przeklinając, wściekając się, to jednak… czekać” – mówi Piotr Cieplak o pracy nad Czekając na Godota Becketta. 

  • PCHŁA SZACHRAJKA – 10 lat od premiery!

    6 grudnia 2023 mija 10 lat od premiery Pchły Szachrajki Jana Brzechwy w reżyserii Anny Seniuk! Zapraszamy do obejrzenia materiału o tym wyjątkowym, łobuzerskim spektaklu.


  • Księgarnia internetowa

    Publikacje poświęcone dziejom teatru i jego twórcom, w ofercie także torby i saszetki ze zdemontowanych banerów. Zapraszamy do księgarni internetowej!

  • FREDRO. ROK JUBILEUSZOWY – recenzje

    „Niezwykły spektakl, pozornie utrzymany w konwencji próby, stał się zatrzymanym w czasie sądem nad dziełem wybitnego komediopisarza” – recenzje po premierze Fredry w reżyserii Jana Englerta. 

  • Stawiany na pomnikach i przed sądem

    Fredro. Rok Jubileuszowy w reżyserii Jana Englerta – premiera odbyła się 1 grudnia. W roku 2023 świętowaliśmy 230 rocznicę urodzin komediopisarza.

  • Eimuntas Nekrošius – piąta rocznica śmierci

    20 listopada 2023 roku mija piąta rocznica śmierci Eimuntasa Nekrošiusa – jednego z najwybitniejszych europejskich twórców teatralnych ostatniego półwiecza.

  • OPOWIEŚCI LASKU WIEDEŃSKIEGO – recenzje

    „Znakomity spektakl”, „cały zespół aktorski gra koncertowo” – przedstawiamy recenzje i opinie krytyków oraz teatralnych blogerów o Opowieściach Lasku Wiedeńskiego.

  • OPOWIEŚCI LASKU WIEDEŃSKIEGO | zwiastun

    Premiera Opowieści Lasku Wiedeńskiego Ödöna von Horvátha w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej odbyła się 4 listopada na Scenie przy Wierzbowej.

  • OPOWIEŚCI LASKU WIEDEŃSKIEGO | premiera

    Cywilizacja na krawędzi, w kryzysie wartości – świat, który nie chce pomyśleć. Dramat von Horvátha w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej. 

  • Martyna Kander nagrodzona za scenografię do ALICJI...

    Martyna Kander z trzecią nagrodą w Ogólnopolskim Plebiscycie Musicalowych Premier Sezonu 2022/2023 za scenografię do spektaklu Alicji Kraina Czarów

  • Jubileusze dyrekcji Teatru Narodowego

    25 lat dyrekcji Krzysztofa Torończyka w odbudowanym Teatrze Narodowym. 20 lat dyrekcji artystycznej Jana Englerta. 

     

  • Wojciech Faruga z Nagrodą im. Konrada Swinarskiego

    Wojciech Faruga za reżyserię Dekalogu został uhonorowany Nagrodą im. Konrada Swinarskiego przyznawaną przez miesięcznik „Teatr”. Serdecznie gratulujemy!

  • Premiery sezonu 2023/2024

    Opowieści Lasku Wiedeńskiego, Czekając na Godota, Król Lear, Gra snów, a także Fredro, widowisko z okazji Roku Jubileuszowego Aleksandra Fredry. 

  • 80. urodziny Jana Englerta

    Jan Englert, dyrektor artystyczny Teatru Narodowego, 11 maja obchodzi 80 urodziny! Z okazji jubileuszu życzymy nieustającej wiary w teatr!

  • 100. przedstawienie KORDIANA

    Kordian – dramat o trudnych polskich wyborach, polskim niebie i polskim piekle. 26 kwietnia spektakl zagramy po raz setny! Z tej okazji przedstawiamy fotorelację zza kulis. 

  • Jan Frycz – 45-lecie pracy artystycznej

    Jan Frycz obchodzi jubileusz 45-lecia pracy artystycznej. Gratulujemy i życzymy wielu kolejnych aktorskich wyzwań i artystycznych spełnień!

  • Gustaw Holoubek | Wielka Improwizacja

    W setną rocznicę urodzin Gustawa Holoubka przedstawiamy Wielką Improwizację w jego wykonaniu. Nagranie pochodzi z premiery Dziadów w reżyserii Kazimierza Dejmka.




  • Jan Englert wspomina Gustawa Holoubka

    W setną rocznicę urodzin Gustawa Holoubka Jan Englert wspomina wybitnego aktora – „Gustaw Holoubek jest autorytetem, punktem odniesienia”.  

  • Gustaw Holoubek w Teatrze Narodowym

    W setną rocznicę urodzin Gustawa Holoubka przypominamy ten rozdział jego bogatej biografii artystycznej, który wiązał się z pracą w Teatrze Narodowym. 

  • 70. urodziny Sławomiry Łozińskiej!

    8 kwietnia Sławomira Łozińska obchodzi 70. urodziny! W tym roku przypada również 50. rocznica debiutu wybitnej aktorki w Teatrze Narodowym. Życzymy kolejnych wspaniałych ról!

  • Aktorki i aktorzy TN z Medalami Gloria Artis

    Małgorzata Kożuchowska, Sławomira Łozińska, Jarosław Gajewski i Arkadiusz Janiczek zostali uhonorowani Medalami Zasłużony Kulturze – Gloria Artis.

  • Piotr Cieplak z Nagrodą im. Tadeusza Żeleńskiego-Boya

    Piotr Cieplak został wyróżniony Nagrodą im. Żeleńskiego-Boya za wybitne osiągnięcia w sztuce reżyserskiej, ze szczególnym uwzględnieniem realizacji w Teatrze Narodowym.

  • Jan Englert – jubileusz 45-lecia pracy reżyserskiej

    Jan Englert po raz pierwszy reżyserował w 1978 roku. Jego najnowszą pracą reżyserską jest zrealizowany w Teatrze Narodowym Mizantrop Molière’a. 

  • Warszawska Nagroda Edukacji Kulturalnej

    Z radością informujemy, że zrealizowany przez nas program dla szkół KLASA TN zdobył III nagrodę 13. edycji Warszawskiej Nagrody Edukacji Kulturalnej.

  • Cykl POECI POLSCY online #kulturabezbarier

    Polska poezja w interpretacji Aktorów Teatru Narodowego – artystyczno-edukacyjny cykl POECI POLSCY #kulturabezbarier.

  • Przedstawienia Teatru Narodowego online

    Spektakle Teatru Narodowego zrealizowane w Teatrze Telewizji – wybór ze zbiorów Ninateka.pl oraz Vod.TVP. 

Korzystając z serwisu internetowego Teatru Narodowego akceptujesz zasady Polityki prywatności oraz wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Plik cookie możesz zablokować za pomocą opcji dostępnych w przeglądarce internetowej. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookie, kliknij tutaj